Entity Framework i coś jeszcze…

Dziś ciąg dalszy setupu. Od startu konkursu kodu jeszcze mało napisałem, ale postępy są. Niemniej to z czym walczę można podsumować o tak:

  1. Entity Framework
  2. … prokrastynacja… chyba tak to się fachowo nazywa 🙂

Co do 1. to za cholewkę nie wiem jak EF inicjalizuje bazę ani co się z nią dzieje pod spodem. Profiler SQLowy musi zaczekać na reset systemu i doinstalowanie go. Wtedy zajrzę co on tam wypluwa.

Ale są też dobre strony 🙂

Pierwsza to taka, że dzięki chłopakom z pracy (dzięki Michał!), nie będę się bawił z EF tylko skorzystam z małego ORMu pod nazwą Simple Data. Cudo! Że też wcześniej go nie wziąłem na warsztat!

A druga: byłem na super prezentacji i… możliwości pewnej biblioteczki są po prostu niesamowite! Chodzi o D3.js, czyli Data-Driven Development (albo Documents)- 3 razy D.

O co w niej chodzi to dopiero poznam, ale w skrócie – robi takie cuda i tak pokazuje dane, że szczena opada! We współpracy z SVG – wykresy, animacje, ach… popatrzcie na:

albo poczytajcie tutaj

Ciąg dalszy w następnym odcinku… 😉

Serwus!

Reklamy
Entity Framework i coś jeszcze…

Daj Się Poznać – Nowe Rozdanie!

Witajcie, zaczynamy 🙂

Już kilka miesięcy temu nie mogłem się doczekać tegorocznej edycji i czekając na ten okres byłem pewien, że to impreza cykliczna, coroczna 🙂 W sumie tak jest, ale Maciej mówi, że na razie wystarczy. Zostawmy te dywagacje.

O czym będzie? O nowym projekcie oczywiście. W sumie zastanawiałem się kilka tygodni, pomysły wpadały i wypadały i w końcu cel stał się jasny.

Cel nr 0, to ukończenie konkursu 🙂 Dlatego, że w zeszłym roku się nie udało, ale było to zaplanowane od samego początku. Celem była działająca appka i to wyszło. Całe przedsięwzięcie zaprowadziło mnie w zupełnie nieznane mi wcześniej obszary i, co wiele osób mówi, nie byłoby chyba możliwe bez konkursu. Maciej – dzięki raz jeszcze!

Dalej:

  1. Appka właściwa – nazwa robocza: FollowMe – jest to taki agregat projektów, aktywności i innych moich rzeczy, które mam naokoło rozgrzebane, na jakimś etapie zrobione ale właściwie nie wiadomo co i dlaczego. W skrócie – ma to być miejsce, w którym zebrane będą dane na różne aktywności. Cechą wspólną są dwa parametry: umiejscowienie w czasie, czyli czas tejże, a drugą jest lista innych parametrów, zależnie od aktywności.
  2. Nauka frameworku Aurelia – wstępnie obejrzałem kilka filmów, posłuchałem Roba Eisenberga (autor) i innych gości, no i się zajarałem 🙂 Jak kto nie zna, zobaczcie to http://aurelia.io/

Co najważniejsze, to ze względu na mnogość rzeczy którymi się zajmuję, takich jak biegi, nauka, angielski, finanse, kalistenika (taka siłka dla ‚ubogich’, bo za pomocą ciężaru własnego ciała, np. drążek, pompki, itp.) nie jestem teraz w stanie ogarnąć tego wszystkiego dobrze. A chcę dobrze 🙂 FollowMe ma to zmienić.

Co będzie dalej czas pokaże, ale lista jest długa, ambitna i na pewno urośnie. A życie zweryfikuje 🙂

Ale…jak się chce to można. Jako dowód – dzięki Dawid i Paweł! – zobaczcie co gość zrobił z papieru – tu (obrazki), tu (YouTuby) lub tu, gość jest niesamowity! Insane and awsome!

Miłego tygodnia

Daj Się Poznać – Nowe Rozdanie!

Daj się poznać 2.0

Przeczytałem dziś kilka ciekawych postów o konkursie na DajSięPoznać.
Z wieloma głosami się utożsamiam, jak np. z tym, że piszę o tym, że nie mam czasu pisać, albo, że skoro posty muszą być min. 2 tygodniowo to albo wychodzą „na siłę” i w niedzielny wieczór szybko się bazgra o planach na przyszły tydzień albo jeszcze inaczej powiększa dług technologiczny projektu…

Teraz widzę, że zaczynając projekt nakreśliłem sobie plan maksimum no i… niespodzianka – nie dało się go w tej formie dowieźć do końca 🙂 Ale prawie całą esencją to już jak najbardziej 🙂
Od początku wiedziałem, że czas na tę appkę mam właściwie do połowy kwietnia i do tego czasu wszystko ma hulać, potem wyjeżdżam na prawie 3 tygodnie i wtedy się oddzieli ziarno od plew…;)
Był to naprawdę intensywny czas – do wyjazdu pracując z kodem i w trakcie pielgrzymki… ze wszystkim innym 🙂 Dwa różne bardzo różne doświadczenia. Niezwykle istotne i uzupełniające się.
Ale do rzeczy – czytelnicy chcą technicznych smaczków a nie stanów duchowych autora 🙂

Refleksje ciągle jeszcze mnie nachodzą, ale pierwsze podsumowania są takie:
1. Projekt jest w połowie skończony, ale warty dokończenia. Rozwinięcie go zajmie więcej niż bodajże dwa tygodnie do końca konkursu,
2. Zobaczyłem ile jeszcze nie umiem i ile spraw kuleje,
3. Paradoksalnie zauważyłem większą pewność siebie w wielu aspektach IT… 🙂

Podsumowując, przyszedł czas powrotu do korzeni.

Pozwalam sobie teraz na luźniejszy czas, zobaczymy co przyniesie. Zdecydowanie wyluzowałem w ostatnich kilku tygodniach a za najbliższych jeszcze kilka-/kilkanaście czeka mnie wiele przełomowych i osobistych wydarzeń, i im poświęcę się w większości.

A że informatyka jest w moim sercu już trwale wpisana, to zapewne długo nie wytrzymam w stanie zawieszenia 🙂
Póki co przeczytałem właśnie kilkanaście pierwszych stron „Zrozumieć programowanie” Gynvaela Coldwinda. Autora nie trzeba przedstawiać. Na razie jest super.
Do tego dochodzą 4 książeczki Kyle’a Simpsona z serii „You don’t know JS”. To będzie owocny czas 🙂

Przede wszystkim wielkie podziękowania przesyłam Maciejowi. Dużo dajesz nam! 🙂

Oprócz niego pozdrawiam wszystkich uczestników i gratuluję im dużej z pewnością zabawy przy projektach i satysfakcji ze stworzonych dzieł 🙂

Ps. Myślę (i daję publicznie słowo 😉 ), że do dwóch tygodni uporam się z aktualizacją MójGithub 🙂

Daj się poznać 2.0

6. Relacja ze słonecznej (wkrótce mam nadzieję) Hiszpanii

Hola amigos!
Dłuższy czas nie było wpisów, a to wszystko dlatego, że wraz z narzeczoną testuję appkę w terenie 🙂
Po kolei….pierwsze primo jest takie, ze deadline się zbliżał a „coś” nie działało. Długi czas nie mogłem odkryć czemu jest problem przy zapisywaniu współrzędnych, czyli np. 51.22345.
Drugie primo. Jak już działały commy to tylko do 2 miejsc po przecinku. Migracje bazy. Lokalnie hula, na produkcji nie kce…a czas się zbliża! Zdecydowałem, że trudno, robie w stringach, na poprawki będzie czas po powrocie 🙂
No i ekstra, chodzi, rodzinka czyta nasze wieści z trasy i o to chodziło 🙂
Co jest do poprawki (oprócz string => decimal)?
Żeby mi układ stronki nie wyleciał w kosmos przy większej liczbie wpisów, tj. > kilku…włączyłem stronicowanie. Szybki i przyjazny mechanizm z PagedMvc. To z czym nie zdążyłem, to zmiana asocjacji itemu w tabelce z jego nr „row’a” na id z bazy 🙂 Po prostu na każdej „stronie” jest tylko kilka pozycji i po kliknięciu danej zoomuje mapę na tej właśnie. Czyli tylko tych kilku pierwszych.
No i połączenie z dropboxem do przesyłania fot.
Jeszcze jedno. Z braku czasu wersja kliencka appki, czyli na komórkę jest ta sama – appka webowa, podstronka dla admina. Koordynaty pobieram dodatkową appką, bo Cordova nie działa. Nie działał mi moduł geolocalization…Tuż przed wyjazdem byłem na ekstra prezentacji o Xamarinie i w nim też po przyjeździe to wykonam.
Nowsze wpisy prawdopodobnie po przyjeździe, czyli po majówce. Ciao!

6. Relacja ze słonecznej (wkrótce mam nadzieję) Hiszpanii

5. reaktywacja

Kilka dni upłynęło mi na dociekaniach typu: dlaczego, jak on to robi, pytaniu chłopaków na Slacku – gdzie jest błąd (pewnie w EF:) taaa…), kolegów z pracy: „hey Willy, do you know where the heck is the method which parses numbers sent from JavaScript to C# and how to deal with that issue with different separators in C# and Sql…?”, do tego oglądanie kursów na Pluralsight’ie itd. I ta ciągła frustracja, że obszar mojej niewiedzy zwiększa się do rozmiarów Europy…

Aż w końcu po obejrzeniu jednego z polskich kursów o ASP.Net MVC – kurs ASP.NET MVC
utworzyłem sobie nową testową appkę z kolumnami m.in. typu decimal, skorzystałem ze szkieletu kontrolera wraz z widokami przy użyciu EF. I jednak działa! Ha! Czyli można! Nie wywala się…Ładnie zapisuje i odczytuje z bazy wartości po przecinku 🙂

Podejście następne nie jest więc niesamowite – stworzę sobie aplikację na nowo, z użyciem szablonu EF i porównam obie wersje, powinno wyjść gdzie „ręcznie pisząc” zawaliłem…:)

Dziękuję i życzę dobrej nocy temu kto tam to czyta 🙂

 

5. reaktywacja

Katuszy ciąg dalszy…

Ach ten MVC… Utknąłem, przyznaję się bez bicia.

Jedna rzecz to spaghetti w kodzie. Trzeba to przesegregować, ale tak trudno to idzie, gdy myślę o nowych ficzerach – jak by tu „to” zaimplementować, podczas gdy kod obrasta w kolejne warstwy mazi i syfu. O ile w C# jest względnie porządek, o tyle JavaScript woła o pomstę do nieba… Hmm, jednak w C# też jest mnóstwo zakomentowanych linii… Trzeba wyplenić to tałatajstwo i wziąć się za nie od razu. Czyli od jutra.. 😉

Druga sprawa to problem z walidacją. Sekcja testowa zawiera stronę z mapką na której można dodać nowy marker, nazwę miejsca i parę słów skrobnąć. Na początek wystarczy. Współrzędne przekazywane są do localStorage i potem wrzucane w momencie dodawania punktu. Tylko! W zmiennych latitude i longitude w JSie separatorem jest kropka (np. 51.215), ale w kochanym SQL Serverze już przecinek (51,215). I finał jest taki, że jak już przejdzie walidację kliencką, to SQL wpisuje zero. Całe liczby przechodzą.

Gdzie to parsować będę główkował, a na razie kilka zrzutów. Pa

 

Katuszy ciąg dalszy…

Inspirationes musicales

To co próbuję grać albo rozważam zagrać nie w święte nigdy… 🙂

1. Pink Floyd – Wish you were here

słowa i taby

To już właściwie umiem…
…i raz, dwa, trzy! C D a G D C a G 🙂


 

2. The Eagles – Hotel California

całkiem fajnie pokazane jest to tutaj

i bardziej zaawansowanie tu:


 

3. Metallica – Low Man’s video


4. Tu jest duuuże źródło inspiracji 🙂
Na początek Sweet Child o’Mine

Jeszcze jedno, zwłaszcza dla Ciebie Wojtas 🙂 Tutaj fajnie gość pisze, z kilkoma kawałkami:

Inspirationes musicales